Appy zadowolony z ostatnich występów

Michael Appleton widział serce w ostatnich występach Pompey przeciwko zespołom z czołówki Championship.
The Blues przed Świętami Bożego Narodzenia zremisowali u siebie 1:1 z Southamptonem. Dwa tygodnie temu grając przez większą część meczu w 10 przegrali u siebie z West Hamem, a w ostatni weekend również ulegli Cardiff po decydującym golu w 92 minucie gry.
Appleton uważa, że gra jego zespołu w tych meczach daje dużo optymizmu przed sobotnim starciem z Peterborough.
"Gra z Southamptonem powoduje nieco inne odczucia, biorąc pod uwagę jego znaczenie. Oczywiście, gdy przyjechali na Fratton Park to byli w świetnej formie, pewni siebie i zasługiwali na pozycję liderów ligi" - powiedział 36-letni menedżer.
"Był to trudny mecz, ale chłopcy rywalizowali dobrze i zdobyli punkt w meczu, w którym nie było żadnej różnicy pomiędzy zespołami"
"Aż do momentu czerwonej kartki Davida Norrisa myślałem, że ogramy West Ham. Myślę, że gdybyśmy grali w 11 i wyrównali stan gry to padłyby kolejne bramki"
"W Cardiff było trochę niepokoju wokół zespołu i w sumie pojechaliśmy w grupie 13 seniorów"
"To była żonglerka zespołem - nawet w trakcie gry. Było to trudne dla każdego, ale chłopcy poradzili sobie"
"W mojej opinii, Cardiff to najlepszy zespół, z którym graliśmy w Championship i ich poziom gry był taki, który chciałbym widzieć w Pompey"
"Ale satysfakcją dla mnie jest to, że chłopcy stawiali im mocny opór do 92 minuty. Myślę, że stoimy na dobrej pozycji przed następnymi meczami"
Kolejne starcia z trudnymi rywalami są już na horyzoncie, bo trzy z czterech najbliższych meczów to spotkania z drużynami z pierwszej siódemki ligi.
Po sobotniej podróży do Peterborough, The Blues rozegrają trzy mecze w osiem dni. Po wizycie Hull, pojadą do Birmingham i Blackpool.
Ale Appleton wierzy, że w tej lidze nie ma wielkich różnic pomiędzy poszczególnymi zespołami.
"Patrząc na kilka topowych klubów z Championship widzę podobieństwo do innych teamów, które są poniżej. Zespoły potrafią wygrać pięć meczów z rzędu, a potem przegrać pięć razy z rzędu"
"Najlepszym przykładem jest to jak na początku sezonu Burnley pojechało do Hull i przegrywało 0:2, ale w ciągu 10 minut wyszło na 3:2"
"Gdyby wtedy przegrali to znaleźliby się w strefie spadkowej, ale zamiast tego mieli serię - zatrzymaną przez nas w grudniu - i teraz tracą tylko kilka punktów do strefy play-off" - zakończył.



















