Finalista Ligi Europejskiej pokonany! Piękne pożegnanie Primusa!

To był wielki mecz dla Linvoya Primusa, który po 10 pięknych latach w Pompey zagrał swoje ostatnie 12 minut w karierze i został pięknie pożegnany przez fanów, ale sparing z Fulham udowodnił nam także, że nasz zespół wcale nie jest taki zły. Do gry wróciło już kilku doświadczonych zawodników dzięki czemu skład Portsmouth wyglądał już całkiem nieźle i po golu niezwykle skutecznego ostatnio Marca Wilsona pokonał finalistę Ligi Europejskiej z poprzedniego sezonu 1:0! Co ciekawe nowy menedżer Fulham - Mark Hughes wystawił swój najsilniejszy skład, więc to jeszcze bardziej może napawać nas optymizmem. Różnie przebiegały te dotychczasowe mecze sparingowe latem, ale ostatnie wygrane z Bournemouth i dziś ze średniakiem z Premier League powoduje, że do pierwszego ligowego meczu z Coventry nie podchodzimy już z tak wielkimi obawami. Nie ma wątpliwości, że Steve Cotterill musi jeszcze wzmocnić swoją kadrę kilkoma graczami i spróbować za wszelką cenę utrzymać tych wszystkich co ma do swojej dyspozycji i The Blues powinni sporo namieszać w nowym sezonie Championship. Tak, więc teraz odliczamy już dni i godziny do pierwszego ligowego meczu i liczymy na jak najlepszy rezultat na Ricoh Arena.
Na środku obrony w naszym zespole zadebiutował Ibrahima Sonko, który zagrał u boku kapitana Marca Wilsona. Natomiast po raz pierwszy w sparingu pokazał się John Utaka, który wrócił z urlopu po Mistrzostwach Świata. Nowy boss Fulham - Mark Hughes oglądał mecz z loży dyrektorskiej i wystawił do gry wszystkie swoje największe gwiazdy.
Pierwsza połowa
Niesamowicie dopingowany bohater dnia Linvoy Primus po raz pierwszy przy piłce znalazł się w 2 minucie i zaliczył dobre zagranie do Tommy'ego Smitha. 10 minut później byliśmy świadkami wielkiej owacji całego Fratton Park, kiedy w miejsce Linvoya wszedł Nwankwo Kanu i tym samym zakończyła się kariera legendy Portsmouth FC. Zanim to nastąpiło znakomitą szansę na bramkę mieli goście, ale najpierw do siatki nie potrafił trafić Damien Duff, a potem uderzenie głową Bobby'ego Zamory z linii bramkowej wybronił Hayden Mullins. The Blues po raz pierwszy groźnie zaatakowali w 16 minucie, ale szarżujący David Nugent nie zdołał oddać strzału i Mark Schwarzer spokojnie złapał piłkę.
Następnie fantastycznym crossem popisał się Matt Ritchie, ale John Utaka nie potrafił zamienić tego podania na bramkę. Nigeryjczyk jeszcze lepszą okazję miał w 27 minucie, kiedy po akcji Kanu piłka spadła wprost do niego, ale uderzył zbyt słabo by pokonać Schwarzera. W 31 minucie starania gospodarzy o bramkę w końcu zostały spełnione. Z rzutu rożnego dogrywał Ritchie, a świetnie na tą piłkę nabiegł Marc Wilson i strzałem głową wpakował ją do siatki. Był to drugi gol Irlandczyka w przeciągu trzech dni i czwarta asysta Ritchie'go w trakcie pre-seasonu.
Druga połowa
Kilka minut po przerwie niezłą okazję na wyrównanie miał Zamora, ale jego strzał głową z kilku metrów został spokojnie obroniony przez Ashdowna. Chwilę później nasz golkiper znów był zmuszony do interwencji po strzale Eddiego Johnsona, który otrzymał dobre podanie od aktywnego Zamory. W 59 minucie Zamora ograł w polu karnym Sonkę, lecz jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Pompey wyszli z ataków gości bez szwanku i sami groźnie zaatakowali za sprawą Ritchie'go, który wrzucił futbolówkę wprost na nogę Smitha, który jednak nie trafił w bramkę. Oba zespoły w drugiej części gry zaczęły rotować składem i tak w ekipie Cotterilla na placu gry pojawił się bohater Mundialu - Kevin Prince Boateng oraz młodziutcy Pete Grogory i Nadir Ciftci.
W 72 minucie Boateng mógł podwoić prowadzenie Portsmouth, ale jego strzał po zagraniu Smitha został zablokowany. Niestety spora liczba zmian wpłynęła na tempo gry, które nie było już tak szybkie. The Blues potrafili utrzymać prowadzenie do końca i osiągnęli bardzo ważne zwycięstwo przed ligowym meczem z Coventry, który odbędzie się już w sobotę. Po meczu każdy jeszcze mógł specjalnie podziękować Linvoyowi Primusowi. 36-latek odebrał puchar od firmy Kappa oraz wielką tacę od dyrektora Davida Lampitta zanim zaliczył honorowe okrążenie wokół boiska. Wtedy też Lampitt ogłosił wszem i wobec, że trybuna Milton End od teraz będzie nosiła imię Linvoya Primusa.
Portsmouth FC-Fulham Londyn 1:0 (1:0)
Strzelcy: 1-0 M.Wilson 31'
Składy
Pompey: Ashdown Mullins, Sonko, Wilson (k) (Gregory 60), Ritchie - Brown, Primus (Kanu 12 (Pack 74)), Hughes (Ciftci 68) - Smith, Utaka (Boateng 62), Nugent (Martin 81).
Niewykorzystane zmiany: O'Brien.
Fulham: Schwarzer - Pantsil (Stoor 60), Hughes, Hangeland, Konchesky (Kelly 60) - Duff (Dempsey 60), Murphy (k) (Greening 77), Baird (Dikgacoi 60), Davies - Gera (E.Johnson 46); Zamora (Riise 74).
Niewykorzystane zmiany: Stockdale.
Sędzia: Iain Williamson
Widzów: 6,685


























