Kulisy pozostania Nugenta w Pompey

David Nugent byłby piłkarzem Blackpool, gdyby odebrał telefon od władz beniaminka Premier League w ostatnich godzinach letniego okienka transferowego.
Blackpool doszło do porozumienia w sprawie wypożyczenia Anglika i wszystko zostało w jego rękach, ale był jeden szkopuł, nikt nie mógł się do niego dodzwonić.
"Jeżeli David Nugent by nie zniknął, to byłby piłkarzem Blackpool" - wyjawił Ian Hollway, szkoleniowiec "The Sea Siders".
"Na dwadzieścia minut przed końcem okienka wszystko było dogadane, ale nikt nie był w stanie skontaktować się z piłkarzem, więc nie mógł podpisać kontraktu."
"Myślałem, że ten piłkarz idealnie pasuje do mojej drużyny i dlatego skupiłem się na jego sprowadzeniu i zerwałem inne negocjacje." - dodał.
"Nugent był naszym priorytetem i zabrakło na prawdę niewiele, wymigał się od transferu."
"Ale czy mam się tym martwić? Nie sądzę. Zasady transferowe są głupie i powinny zostać zmienione."



























06.09.2010 09:49