Podsumowanie pre-seasonu

Właśnie kończy się najgorszy okres w roku dla piłkarzy w Anglii. Tzw. pre-season dla piłkarzy Pompey trwał ponad 35 dni i obfitował w wiele dwóch lub trzech ciężkich jednostek treningowych dziennie, kilka sparingów i mnóstwo ciężkich podróży z przygodami. Menedżer Steve Cotterill pracował w bardzo trudnych warunkach pod każdym względem, ale miejmy nadzieję, że poradził sobie i dobrze przygotował zespół do rozgrywek w npower Championship.
Zaczęło się 1 lipca od testów wydolnościowych, ale w zajęciach brało udział tylko kilku seniorów, a reszta to byli juniorzy. Praktycznie przez cały pre-season sytuacja właśnie tak wyglądała, gdyż kolejni starsi piłkarze opuszczali The Blues albo jeszcze odpoczywali po Mundialu. Przez embargo transferowe nie można było przeprowadzać transferów co jeszcze bardziej utrudniało pracę Cotterillowi. Pierwszy sparing z Havant & Waterlooville został wygrany, ale potem przyszło najgorsze. W poprzednich latach, gdy nasz klub funkcjonował jeszcze w miarę normalnie to nawet wyjazd na tournee do Nigerii można było uznać sukcesem, a teraz przez ten cały bałagan organizacyjny wyjazd do USA i Kanady okazał się wielką klapą.
Ciągłe przekładane loty, pociągi i ogromne odległości pomiędzy każdą następną miejscowością potęgowały wielkie zmęczenie zawodników, choć kadra i tak jechała bardzo okrojona. Do gry było 17 graczy w tym wielu juniorów, testowani Stephen Jodan oraz Jamie Ashdown, który dostał ponowną szansę na pokazanie się w Pompey po tym jak przeciągała się sprawa przedłużenia umowy z Davidem Jamesem. Pierwszy sparing z silnym Club America w San Diego wypadł całkiem nieźle, bo nasz młody zespół pokazał wielki charakter i przegrał tylko 2:1. Potem nadeszły sparingi z amatorami z Ventury i Edmonton. Pierwszy z nich The Blues wygrali 2:1 po wielkich mękach okupionych kolejnymi kontuzjami, a drugi ledwie zremisowali 1:1, ale wygrali po karnych mecz o Puchar Miasta Edmonton choć to było marne pocieszenie. Szala goryczy przebrała się, kiedy drużyna leciała do Waszyngtonu na sparing z najsłabszym zespołem MLS - DC United. Lot przekładany był kilka razy przez co zawodnicy całkowicie nie wyspani wylądowali w tym stolicy USA dopiero na 7 godzin przed meczem i nie mogli nawet potrenować na boisku. Okazało się również, że w podróży zaginęły komplety stroi i w grze z DC United musieli skorzystać z uprzejmości gospodarzy, którzy pożyczyli im swoje zapasowe stroje. Na boisku nie byli już tacy uprzejmy, bo ograli naszą rozbitą drużynę aż 4:0, a po spotkaniu każdy z ekipy Portsmouth był wniebowzięty, że to już koniec i mogą wrócić do domu.
Po powrocie na Południowe Wybrzeże wszystko powoli zaczęło się krystalizować. Do zajęć powrócili gracze, którzy wcześniej mieli urlopy, od Football League klub dostał zgodę na sprowadzenie 3 nowych graczy, aby wyrównać kadrę do 20 osób i pierwszym sprowadzonym został Ibrahima Sonko, którego The Blues wypożyczyli na sezon ze Stoke City. Dwa dni po powrocie nasi pupile ograli na wyjeździe Bournemouth 0:1 po golu z karnego Marca Wilsona, a trzy dni później w ostatnim sprawdzianie przed ligą i pożegnalnym meczu Linvoya Primusa okazali się lepsi od grającego w swoim najsilniejszym składzie Fulham. Znów zwycięskiego gola strzelił Marc Wilson, który wyrasta na kluczową postać w zespole. Z młodych graczy, którzy prezentowali się nam w zespole najlepiej prezentował się 17-letni napastnik Nadir Ciftci, ale menedżer już zapowiedział, że nie jest on gotowy na grę w Championship i zostanie wypożyczony do League One lub League Two.
Jeśli chodzi o tych, których straciliśmy, a liczyliśmy na to, że zostaną to na pewno są to David James, który zasilił Bristol City oraz Lennard Sowah, grający już w HSV Hamburg. Z odejściem takich graczy jak Belhadj, Diop czy Ben Haim byliśmy już pogodzeni od dawna, a najprawdopodobniej już wkrótce do tego exodusu dołączą John Utaka oraz gwiazda Mundialu - Kevin Prince Boateng, który wzbudza zainteresowanie wielu klubów. Co do nowych twarzy to mamy już Sonkę, a wiele wskazuje na to, że znów bramkarzem The Blues zostanie Jamie Ashdown. Nie wiadomo co z Jordanem, któremu klub zaproponował umowę, ale on najprawdopodobniej wybierze grę dla Sheffield United. Zapewne do końca sierpnia skład Pompey jeszcze mocno się zmieni, a przede wszystkim liczymy na nowych graczy, którzy dołączą do zespołu, ponieważ w przeddzień rozpoczęcia zmagań w lidze, klub wygrał sprawę w Sądzie z HMRC i już wkrótce powinien wyjść z administracji i mieć zdjęte embargo transferowe.
Jeśli chodzi o pracę Steve'a Cotterilla to ciężko ją ocenić, gdyż jak dotąd w jego zespole panował wielki bałagan i sam do końca nie wiedział jacy gracze będą do jego dyspozycji. Na pewno ma dobry kontakt z zespołem, ale jego pracę dopiero będzie można wartościowo ocenić po kilku lub kilkunastu kolejkach ligowych. Ważne, że nie boi się pracy w ciężkich warunkach i zawsze mimo wszystko daje z siebie tyle ile jest to możliwe. Dobrze by było, gdyby potrafił załatwić z 2-3 wypożyczenia jakichś młodych utalentowanych zawodników z silnych klubów Premier League, którzy mieliby się u nas rozwijać. Wiele złego już za Cotterillem i miejmy nadzieję, że zaczyna się właśnie dobry okres w jego pracy.
Sparingi
Wyniki:
10.07.2010, Havant & Waterlooville-Pompey 1:2 (Nugent, Brown)
15.07.2010, Club America-Pompey 2:1 (Kilbey)
17.07.2010, Ventura Fusion-Pompey 1:2 (Pack, Nugent)
22.07.2010, FC Edmonton-Pompey 1:1 (Ciftci)
25.07.2010, DC United-Pompey 4:0
28.07.2010, Bournemouth-Pompey 0:1 (Wilson)
01.08.2010, Pompey-Fulham 1:0 (Wilson)
Ogółem: 7 meczów: 4 wygrane - 1 remis - 2 porażki, bramki: 8:9


























