Remis w trakcie gry i wygrane karne z Edmonton FC!

Środowy sparing Pompey z FC Edmonton okazał się jednocześnie meczem o Puchar Miasta Edmonton. The Blues zdobyli to samo trofeum co rok temu argentyńskie River Plate, choć wygrali dopiero po karnych z lokalnym Edmonton FC 5:4. W normalnym czasie gry było 1:1, a bramkę dla naszej drużyny strzelił Nadir Ciftci. W serii jedenastek Liam O'Brien obronił strzał Antonio Rago, a w naszej drużynie nie mylili się David Nugent, Matt Ritchie, Wilson i Michael Brown, a ostateczną wygraną dał bohater dnia Ciftci. Niestety zdobycie pucharu na Commonwealth Stadium zmąciły kolejne kontuzje w Portsmouth. Do szpitala już po kilkunastu minutach gry został odwieziony bramkarz Jon Stewart, który zderzył się ze swoim kolegom Joelem Wardem. W tym samym czasie boisko kulejąc i trzymając się za prawe kolano opuścił Tom Kilbey, więc na tourze w Ameryce Północnej menedżer Steve Cotterill ma do swojej dyspozycji już tylko 12 zawodników, a w niedzielę o godzinie 1:30 polskiego czasu kolejny i ostatni już sparing za Oceanem z DC United.
Początek meczu był katastrofalny dla Pompey, bo już po sześciu minutach stracili gola i zaraz potem dwóch zawodników. Bramkę dla Edmonton zdobył Chris Lemire, który wykorzystał znakomite zagranie od Matta Lama i z 8 metrów posłał piłkę obok Jona Stewarta. Tak jak już wyżej opisywaliśmy zaraz Stewart został zniesiony na noszach, a Kilbey opuścił plac gry kulejąc z powodu bólu w prawym kolanie. Przetrzebiony już wcześniej kontuzjami zespół na ławce rezerwowych miał tylko trzech graczy i po tych wydarzeniach został już tylko jeden: Perry Ryan.
Podopieczni Steve'a Cotterilla mieli spore problemy z grą na sztucznej murawie. Za kilka minut mogło być już 0:2, kiedy Stephen Jordan bardzo źle podał w kierunku rezerwowego golkipera Liama O'Briena, ale młodzian w bramce jakoś sobie poradził. The Blues z minuty na minutę się rozkręcali, ale ich gra na pewno nie była zadowalająca dla garstki ich fanów, którzy zjawili się na meczu z bądź co bądź pół-amatorskim rywalem. Bardzo dobrze spisywał się Nadir Ciftci i to właśnie on na siedem minut przed końcem pierwszej połowy doprowadził do remisu. Matt Ritchie przeprowadził ładną akcję na skrzydle i zagrał płaską piłkę do Ciftci'ego, który oszukał bramkarza.
Na początku drugiej połowy Ryan zastąpił Jordana i od tego momentu ławka Portsmouth była pusta. Anglicy kontrolowali grę i nawet zdobyli drugiego gola za sprawą Davida Nugenta, lecz sędzia jej nie uznał, ponieważ ocenił, że Joel Ward faulował golkipera Edmonton. W końcówce groźnie uderzali jeszcze Brown i Ciftci, ale dobrze bronił Rein Baart. Skończyło się na 1:1 i rzutach karnych, w których triumfowała ekipa Pompey.
Edmonton FC-Portsmouth FC 1:1 (1:1)
Strzelcy: 1-0 C.Lemire 6', 1-1 N.Ciftci 38'
Składy
Edmonton: Baart - Duberry, Matthijs, Hamilton (Saiko 65), Saler - M.Lam, Vangessel, Kooy, S.Lam (Schriver 80), Lemire (Rago 87) - Cox (Timotijevic 69).
Pompey: Stewart (O'Brien 13) - Ward, Wilson (k), Jordan (Ryan 51), Martin - Pack, Brown, Kilbey (Gregory 13) - Ciftci, Ritchie - Nugent.
Widzów: 8,792



























22.07.2010 10:25