Rocha zachwala Appletona
Ricardo Rocha pochwalił wpływ Michaela Appletona na Pompey po jego przyjściu na Fratton Park w listopadzie.
Pod kierownictwem Appletona, The Blues wygrali trzy mecze i zremisowali trzy mecze ze wszystkich 10 ligowych spotkań.
Ale Rocha mówi, że boss wpływa na wiele więcej niż tylko wyniki. Portugalski obrońca podkreślił pozytywne podejście Appletona, dla którego jest to dopiero pierwsza samodzielna praca w charakterze menedżera.
"On ma ogromny wpływ. To było fantastyczne - cieszymy się z każdego treningu, wszyscy cieszymy się pracą z nim, więc wszyscy jesteśmy z tego zadowoleni. To wielki menedżer i jest wspaniałą osobą" - powiedział Rocha.
"Nie wygląda na to, że to jego pierwsza praca, ponieważ przy całej jego wiedzy i przy pomocy współpracowników w postaci Stuarta Graya i Guya Whittinghama, robi z nami rzeczy, z których możemy się cieszyć. My ciągle się uczymy, więc jest dobrze"
Jutrzejsza wizyta w Peterborough jest dla Portsmouth szansą na zemstę za wrześniową porażkę z The Posh na Fratton Park, gdy nasza ekipa przez większość meczu była lepsza, ale przegrała 2:3 po samobójczym golu Erika Husekleppa w 90 minucie gry.
Ale Rocha powiedział, że wrześniowy wieczór jest już za nimi i piłkarze Pompey chcą pokonać drużynę Darrena Fergusona.
"To było niewiarygodne" - skinął głową.
"Zagraliśmy bardzo dobrze, ale mieliśmy pecha, gdy Erik wpakował piłkę do własnej bramki w końcówce"
The Posh są o jedną lokatę wyżej od Pompey, ale nie wygrali żadnego meczu od Boxing Day, gdy ograli 1:0 Nottingham Forest. Portugalczyk spodziewa się jednak podobnego zagrożenia jak ze strony kandydatów do awansu, z którymi ostatnio grali The Blues, czyli West Hamu i Cardiff.
"Nie ma to znaczenia z kim grasz, czy to zespół z czołowej szóstki czy z dołu tabeli. Zawsze jest ciężko i trzeba być przygotowanym. Myślę, że zasłużyliśmy na punkty w obydwu ostatnich meczach" - dodał.
"Ale jesteśmy silni, bo graliśmy dobrze i osiągamy dobre wyniki. Jesteśmy małym zespołem, w którym jesteśmy zjednoczeni"



















