Słaba gra na inaugurację i zasłużona porażka z Coventry!

Steve Cotteril w swoim oficjalnym debiucie w Pompey miał do swojej dyspozycji tylko 15 zawodników, choć jego pierwsza jedenastka na mecz z Coventry była głównie złożona z zawodników, którzy mają spore doświadczenie w Premier League, ale niestety po bardzo słabym meczu nie byli w stanie poważnie zagrozić swoim rywalom i przegrali 2:0 po dwóch golach Freddie'go Eastwooda. Zdecydowanie więcej obiecywaliśmy sobie po grze naszych pupili, ale po raz pierwszy groźnie pod bramką Westwodda zrobiło się dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy najlepszy w szeregach Portsmouth - Marc Wilson trafił z rzutu wolnego w słupek. Przywitała nas ciężka rzeczywistość w Championship, ale miejmy nadzieję, że w każdym kolejnym meczu kadra The Blues będzie silniejsza i w końcu zacznie grać na miarę swoich umiejętności. Teraz chłopcy Cotterilla mają 48 godzin odpoczynku i już w poniedziałek zagrają w 1 rundzie Carling Cup z grającym w League Two - Stevenage. W tym spotkaniu będą mieli idealną okazję na rehabilitację po sobotniej klęsce na Ricoh Arena.
W środku obrony naszego zespołu po raz pierwszy zagrali ze sobą nowo pozyskany Ibrahima Sonko i Aaron Mokoena. Po bokach grali Hayden Mullins i Matt Ritchie. Boss The Blues znów postawił na ustawienie 4-3-3, z którego korzystał w trakcie pre-seasonu. W środku pola zobaczyliśmy Richarda Hughesa, Michaela Browna oraz Marca Wilsona, który przed meczem został mianowany nowym kapitanem Pompey. Trójkę napastników tworzyli John Utaka, David Nugent i Tommy Smith. Na ławce rezerwowych Cotterill miał do dyspozycji tylko czterech nieopierzonych juniorów. W ekipie Coventry od pierwszych minut mogliśmy zobaczyć Martina Cranie, który rok temu odszedł z Fratton Park na Ricoh Arena.
Pierwsza połowa
Wyjście na prowadzenie zajęło gospodarzom tylko 4 minuty, a szczęśliwym strzelcem był Freddie Eastwood, który świetnie obrócił się z piłką w polu karnym i kąśliwym strzałem jeszcze po nogach interweniującego Jamie'go Ashdowna wpakował ją do siatki. Po tym golu The Blues jakby chcieli mocniej zaatakować, ale nie potrafili przeforsować linii defensywnej rywala i nawet nie przetestowali stojącego w bramce Kierana Westwooda. Dużo więcej pracy miał Ashdown, który raz po raz zmuszany był do interwencji, a w 27 minucie znakomicie opuścił linię bramkową i wyjaśnił sytuację po rzucie rożnym.
W 35 minucie po raz pierwszy nasi zawodnicy doszli w ogóle do jakiegoś strzału, ale Marc Wilson z dystansu chybił niemiłosiernie. Z czasem i Sky Blues coraz rzadziej zagrażali bramce Ashdowna, ale zdecydowanie każdy ich atak był na pewno ciekawszy od gry Portsmouth. W samej końcówce pierwszej części gry ładnym wolejem popisał się David Bell, lecz trafił tylko w boczną siatkę. Na przerwę piłkarze obu drużyn zeszli przy wyniku 1:0 dla drużyny prowadzonej przez Aidy'ego Boothroyda.
Druga połowa
Znów po rozpoczęciu gry uśpieni gracze Pompey byli bliscy straty gola, ale mieli szczęście, że strzał Gary'ego McSheffreya po świetnej akcji z prawej strony Eastwooda został zablokowany. Goście nie bardzo wyglądali na zdeterminowanych do wyrównania i Coventry spokojnie mogło sobie pilnować jednobramkowej przewagi. Jednak oni za wszelką cenę chcieli podwyższyć wynik i udało im się to w 70 minucie. David Bell wrzucił futbolówkę w pole karne, a do niej najwyżej wyskoczył Freddie Eastwood i ładnym strzałem głową nie dał żadnych szans Ashdownowi.
To był mecz o, którym zawodnicy Cotterilla bardzo szybko będą chcieli zapomnieć, ale nie zrobi tego na pewno Nadir Ciftci, który doczekał swojego debiutu w pierwszym zespole. Holenderski napastnik, który imponował formą podczas tournee w Ameryce Północnej pojawił się na placu gry w 73 minucie zastępując Richarda Hughesa. Chwilę później Johna Utakę zmienił inny debiutant Pete Gregory. Fani Pompey dali wielkie wsparcie młodzianom, którzy pojawili się na boisku, ale niestety niewiele to zmieniło w przebiegu gry. W doliczonym czasie gry byliśmy bliscy bramki honorowej, ale pech chciał, że dobrze wykonany rzut wolny przez Marca Wilsona wylądował na słupku bramki Coventry. Do odbitej piłki nie zdążył też dopaść Ciftci i The Blues ze spuszczonymi głowami musieli opuszczać boisko.
Coventry City-Portsmouth FC 2:0 (1:0)
Strzelcy: 1-0 F.Eastwood 4', 2-0 F.Eastwood 70'
Składy
Coventry: Westwood - Keogh, Cameron, Turner, Cranie - Bell (Baker 77), Carsley (k), Doyle, McSheffrey - Eastwood, Jutkiewicz (Platt 73).
Niewykorzystane zmiany: Quirke, McPake, Wood, Clingan, O'Donovan.
Żółte kartki: Turner.
Pompey: Ashdown - Mullins, Mokoena, Sonko, Ritchie - Brown, Wilson (k), Hughes (Ciftci 73) - Smith, Nugent, Utaka (Gregory 83).
Niewykorzystane zmiany: O'Brien, Pack.
Żółte kartki: Utaka.
Sędzia: Andy D'Urso
Widzów: 18,814



























08.08.2010 00:52