Wymęczona wygrana 1:2 ze Stevenage! Gramy dalej w CC!

Portsmouth pokonało na wyjeździe beniaminka League Two - Stevenage i awansowało do drugiej rundy Carling Cup. Niestety piękne gole zdobyte głową przez młodziutkiego Nadira Ciftci'ego i Michaela Browna to były jedne z niewielu pozytywów w grze naszego zespołu, który na tle słabego rywala spisał się bardzo mizernie i do końca musiał drżeć o końcowy wynik. Przed Steve'm Cotterillem jeszcze mnóstwo pracy, aby doprowadzić grę Pompey przynajmniej do średniego poziomu Championship. W sobotę na Fratton Park przyjeżdża Reading i na nich na pewno taka gra jak na Stevenage nie wystarczy.
Steve Cotterill dokonał dwóch zmian w składzie w porównaniu z sobotnią porażką z Coventry 0:2. Aaron Mokoena wyjechał już na zgrupowanie reprezentacji Republiki Południowej Afryki, a Tommy Smith doznał urazu na Ricoh Arena. Niestety znów na ławce usiadło tylko czterech zawodników i żaden z nich nie miał nawet debiutu w seniorach.
Pierwsza połowa
Już w 7 minucie David Nugent otrzymał precyzyjne prostopadłe podanie od Johna Utaki i stanął sam na sam z Chrisem Dayem, ale jego strzał został obroniony przez golkipera gospodarzy i mieliśmy rzut rożny. I właśnie po tym kornerze prowadziliśmy 0:1, a gola zdobył Nadir Ciftci, dla którego był to pierwszy gol w seniorach. Holender wykorzystał znakomitą wrzutkę Matta Ritchie'go na krótki słupek i idealnie przymierzył po długim rogu głową. Gospodarze jeszcze ani razu poważnie nie zagrozili bramce Ashdowna, ale w 18 minucie wyrównali. Gdy na 23 metrze piłkę przyjmował Darren Murphy to nic nie zapowiadało gola, ale pomocnik Stevenage uderzył w kierunku bramki, a futbolówka odbiła się od nogi Joela Warda i zmyliła Ashdowna.
Chwilę później gospodarze mogli wyjść na sensacyjne prowadzenie, lecz John Byrum pomylił się nieznacznie przy swoim uderzeniu. Natomiast w 30 minucie Nadir Ciftci w sobie chyba tylko znany sposób nie trafił do praktycznie pustej bramki z kilku metrów, bo tym jak na tacy wyłożył mu piłkę John Utaka. The Blues nie zachwycali swoją grą, ale w 36 minucie ponownie prowadzili. Joel Ward posłał znakomitą piłkę w pole karne, a tam wbiegający Michael Brown zachował się jak rasowy snajper i szczupakiem uderzył ją przy samym słupku. W końcówce pierwszej połowy bramce Ashdowna zagroził jeszcze Murphy, ale nie padła z tego bramka. Jak na mecz z tak słabym rywalem Pompey grało naprawdę słabo i notowało zbyt wiele strat. Nieudane były też długie piłki grane do napastników, którzy nie potrafili przytrzymać piłki z przodu.
Druga połowa
Po przerwie bliżej zdobycia bramki byli gospodarze, a mianowicie Michael Bostwich, który huknął z dystansu, ale w świetny sposób wybronił ten strzał Jamie Ashdown. W 56 minucie na 18 metrze sfaulowany został Hayden Mullins i mieliśmy rzut wolny. Do niego podszedł David Nugent, ale strzelił kilka metrów nad bramką. Druga połowa nie była zbyt ciekawa i trzeba przyznać, że to niespodziewanie Stevenage więcej miało z gry. Nasz obrona radziła sobie jednak całkiem nieźle, a w przodzie The Blues liczyli na kontrataki. Na 14 minut przed końcem spotkania właśnie po kontrze Utaka wypatrzył w polu karnym Nugenta, ale ten uderzył zbyt słabo i Day nie miał problemów z obroną.
W 78 minucie po raz drugi w seniorach na boisku pojawił się Peter Gregory, który zmienił Mullinsa. Młody pomocnik nie miał zbyt wiele do zrobienia, bo jego koledzy zdecydowanie uspokoili grę i spokojnie rozgrywali piłkę między sobą. Pod koniec meczu Nugent dostał kolejną okazję, aby zrehabilitować się za cały słaby mecz w swoim wykonaniu, ale po prostopadłym podaniu Hughesa zbyt mocno wypuścił sobie futbolówkę i właściwie oddał ją Dayowi. Gospodarze do końca wierzyli w wyrównanie i byli tego całkiem blisko po główce Lee Boylana, ale dla Portsmouth skończyło się ostatecznie na strachu i mimo tego iż w nie najlepszym stylu to znaleźli się w środowym losowaniu drugiej rundy Carling Cup.
Stevenage Borough-Portsmouth FC 1:2 (1:2)
Strzelcy: 0-1 N.Ciftci 8', 1-1 J.Ward sam. 18', 1-2 M.Brown 36'
Składy
Stevenage: Day - Henry, Bostwick, Roberts (k), Laird - Murphy (Long 46), Byrom - Sinclair (Winn 77), Griffin, Odubade (Boylan 70) - Beardsley.
Niewykorzystane zmiany: Bayes, Wilson, Foster, Vicenti.
Pompey: Ashdown - Ward, Sonko, Wilson (k), Ritchie - Mullins (Gregory 78), Hughes, Brown - Ciftci, Nugent, Utaka.
Niewykorzystane zmiany: O'Brien, Martin, Pack.
Sędzia: Dean Whitestone
Widzów: 4,236


























